Szatanskie sztuczki

jak w tytule :]
Awatar użytkownika
jabot
Posty: 1455
Rejestracja: 06 lip czw 2006, 12:00 am
Facebook: Gdańsk/Falloutowice Pomorskie
Kontakt:

Szatanskie sztuczki

Post autor: jabot » 17 cze pt 2011, 9:53 am

Kiedy ksiezyc bedzie w nowiu, wsiąd? do samochodu i wyjed? z miasta. Jed? przed siebie, pozwol sobie zgubic sie na brudnych i dawno zapomnianych szlakach. Zerkaj ciągle na zegarek – kiedy wybije godzina 0:11, mozesz sprobowac wrocic do cywilizacji. Jezeli jest to odpowiednia noc, dojedziesz do starego przydroznego baru lub do stacji benzynowej. Zatrzymaj sie tutaj.

Wejd? do środka. Za ladą bedzie stal starszy czlowiek, ktorego usta bedą wykrzywione w paskudnym uśmiechu. Usiąd? przy barze na trzecim stolku od lewej i podnieś menu. Wpatruj sie w nie i nie odzywaj sie ani slowem. Pamietaj by nie nawiązywac kontaktu wzrokowego ze starcem. On, po wielu minutach ciszy zapyta sie Ciebie „Na co masz ochote, przyjacielu ?” Musisz odpowiedziec „Noc posiada sekret dla kazdego z nas”. Jezeli odpowiesz cokolwiek innego jego zeby wyrwą sie z jego szczeki i uduszą Cie po cichu.

Jezeli wszystko zrobileś poprawie odpowie „Bardzo dobrze, bardzo dobrze, chod? za mnąâ€. Jezeli nie powtorzy „bardzo dobrze” dwa razy to znaczy ze jest to pulapka – nie id? za nim, zamiast tego odwroc sie i jak najszybciej uciekaj stamtąd. Pamietaj nie wolno Ci sie odwracac ! W innym wypadku do konca zycia bedzie prześladowac Cie i polowac na Ciebie rozkladający sie trup. Ale jezeli powie „bardzo dobrze” dwa razy, mozesz podązac za nim do kuchni na zapleczu.

Kuchnia bedzie bardzo ciemna. Wpatruj sie ciągle w plecy Twojego przewodnika. Jezeli bedziesz slyszal stukot narzedzi, walcz z calych sily aby nie odwrocic glowy w kierunku ?rodla d?wieku. Wkrotce kuchnia zniknie a w jej miejscu pojawi sie czarny jak smola korytarz. Bedziesz powoli tracil z oczu starca, nagle strumien światla oświetli cześc podlogi na ktorej bedzie lezala odcieta glowa malej dziewczynki. Glowa zacznie śpiewac jedna nute – bedziesz mial tylko jedną szanse zeby ją zapamietac, po tym musisz powtorzyc ją dokladnie tak samo. Jezeli zaśpiewasz ją inaczej, glowa urośnie do niewyobrazalnych rozmiarow i zostaniesz pozarty zywcem, wtedy juz nigdy nie umrzesz ani nigdy nie bedziesz juz zyl ogromny bol bedzie jedyną rzeczą jaka bedzie Ci towarzyszyc.

Jezeli jednak zaśpiewasz ją prawidlowo, glowa zniknie w ziemi a przed Tobą pojawi sie trojka drzwi. Stan przed nimi i obroc sie przeciwnie do ruchu wskazowek zegara (PRZECIWNIE DO RUCHU WSKAZOWEK ZEGARA!) osiemdziesiąt jeden razy, trzymając swoje lewe ramie wyprostowane. Kiedy sie zatrzymasz, drzwi najblizej Twojej lewej reki bedą tymi drzwiami ktorych pod zadnym pozorem nie powinieneś otwierac. Wejd? w jedne z pozostalych dwoch. Nie ma znaczenia ktore wybierzesz.

Gdy przejdziesz przed jedne z drzwi, poczujesz sie bardzo dziwnie – spojrz wtedy w dol. Zostaleś zamieniony w sowe. Lec w gore i wydostan sie z pomieszczenia przez zniszczony komin. Lec dopoki nie dotrzesz do najwyzszego drzewa w okolicy. Usiąd? na szostej galezi, licząc od ziemi. Jezeli zatrzymasz sie na innej, to cale drzewo zamieni sie w krew i utopi Cie.

Jezeli znalazleś wlaściwą galą? usiąd? na niej i odczekaj dokladnie 45 godzin z zamknietymi oczami. Nie otwieraj swoich oczu dopoki nie miną wskazane godziny, w przeciwnym wypadku pozostaniesz sową na zawsze, a wspomniany wcześniej trup bedzie do konca zycia na Ciebie polowal.

Kiedy minie 45 godzin, otworz swoje oczy – jesteś ponownie czlowiekiem, lecz Twoje nogi zostaly zastąpione ogromnymi, krwawymi mieczami. Skieruj sie w strone gor. Podązaj ściezką dopoki nie dotrzesz do szczytu. Znajdują sie tutaj dwie rzeczy – obie spoczywają na blokach podobnych do tych ktorych uzywają kaci podczas egzekucji. Jedną z rzeczy jest niemowle a drugą pozbawiony konczyn tulow. Starzec takze jest tutaj.


Powie on, „dokonaj wyboru”, musisz wyskoczyc w powietrze i uzywając swoich nog jednocześnie odciąc glowe dziecku oraz wbic miecz w serce ktore znajduje sie w tulowiu. Jezeli nie trafisz, dziecko nagle bedzie wykonane ze zwojow kabli i przewodow ktore owiną sie wokol Ciebie jak weze. Wtedy umrzesz na zawsze.

Jezeli wykonasz ruch prawidlowo, starszy czlowiek uśmiechnie sie do Ciebie i powie „Pamietaj ze terror jest czarnym sercem ksiezyca, a horror potrafi spalic slonce”. Wtedy slonce zrobi sie kruczoczarne, bedzie wydawac Cie sie jakby wsysalo wszystkie gwiazdy ktore znajdują sie na niebie. Starzec zacznie wtedy recytowac 183 cyfrowy numer, pamietaj o tym ze masz tyko jedną szanse aby go zapamietac.

Nastepnie zamieni sie w sejf z cyfrową klawiaturą. Podejd? do niego i wprowad? zapamietany uprzednio kod. Jezeli sie pomylisz i sejf zacznie syczec, uciekaj a moze sejf nie zamieni sie w krwawy worek ropy pelen obślizglych macek, ktore bedą staraly sie przebic Cie na wylot. Jezeli nie zacznie syczec, lub przestanie to mozesz wtedy spokojnie zacząc od nowa.

Jezeli poprawnie wprowadzisz numer, sejf zmieni sie z powrotem w starca... lecz tym razem jego glowe bedzie otaczac niezliczona ilośc krwawych psow. Jezeli jesteś szcześciarzem jedyny mops w tej chmarze zacznie na Ciebie szczekac i bedzie staral sie Cie polizac. Nie probuj go do tego zmuszac ! Chyba ze chcesz zostac rozszarpany przez pozostale psy. Kiedy mops Cie polize, mrugnie do Ciebie dwa razy a jego oczy zamienią sie w zyletki. Wtedy, pojawisz sie znowu w swoim samochodzie, jadąc po opuszczonej drodze. Wroc do domu i poloz sie spac.

Jezeli wszystko wykonaleś prawidlowo, bedziesz do konca zycia uczulony na światlo i wode, a Twoje kości zamienią sie w szklo. Jednak bedziesz mogl teleportowac sie do kazdej trumny jaka znajduje sie na świecie
Sturm und Drang

Awatar użytkownika
Marvin
Posty: 339
Rejestracja: 15 kwie ndz 2007, 12:00 am
Facebook: Nurnberg
Kontakt:

Post autor: Marvin » 17 cze pt 2011, 11:32 pm

Coś to palil :O
Thing!
Don't use yours genitals to stop a chainsaw blade

Awatar użytkownika
Zocik
Posty: 3592
Rejestracja: 31 lip pn 2006, 12:00 am
Kontakt:

Post autor: Zocik » 18 cze sob 2011, 12:45 am

kosmiczne sztuczki

Awatar użytkownika
jabot
Posty: 1455
Rejestracja: 06 lip czw 2006, 12:00 am
Facebook: Gdańsk/Falloutowice Pomorskie
Kontakt:

Post autor: jabot » 18 cze sob 2011, 2:42 pm

W kazdym mieście, w kazdym kraju, jest jakiś zaklad psychiatryczny, do ktorego mozesz sie udac. Kiedy bedziesz juz w środku, bez wahania poproś o widzenie z kimś, kto kaze o sobie mowic „Straznik Lodowki”. Recepcjonista w milczeniu zaprowadzi cie do pojedynczych drzwi, za ktorymi znajduje sie winda. Bedzie tak mala, ze wejdzie do niej tylko jedna osoba, gdy wyjedziesz na samą gore twoim oczom ukazą sie wrota, prowadzące do przestronnego holu.

Gdy je uchylisz, zaleje cie fala gorącego, stechlego powietrza. Nie zastanawiaj sie, podązaj w gląb korytarza, dopoki nie zrobi sie duzo chlodniej. W momencie, gdy poczujesz gesią skorke, stan w miejscu zupelnie nieruchomo i nie waz sie wydawac chocby najcichszego d?wieku. Mozliwe, ze uslyszysz przejmujący d?wiek szeleszczącej folii – nie waz sie myślec, dzialaj! Natychmiast sie odwroc i uciekaj. Tobie nic sie nie stanie, jednak ten przerazający glos bedzie ci towarzyszyl gdziekolwiek sie nie udasz. Jeśli stan ten utrzyma sie do twojej śmierci, mozesz uwazac sie za szcześliwca, jednak, jeśli szelest zniknie, twoja pierwsza kanapka z pasztetem upadnie na podloge.

Mozliwe, ze nic nie uslyszysz, a powietrze znow zrobi sie obrzydliwie cieple. Podązaj do drzwi na koncu holu i otworz je. Za nimi, w pokoju pogrązonym w zielonym świetle, znajdowac sie bedzie stara, pomarszczona lodowka, ktora w letargu dziwnie buczy, posiada niedzialająca juz od dawna zamrazarke. Gdybyś przyjrzal sie jej nieco dokladniej, zauwazylbyś, ze jej drzwi są nieco zardzewiale, a napis BECO promienieje dziwnym czerwonym światlem, lekko Cie hipnotyzując.
Przemow do niej, patrząc prosto w jej srebrną, ulamaną klamke. Ukrywa ona bowiem kielbase zrobioną z jednorozca gdy tylko zerwiesz kontakt wzrokowy, kielbasa spleśnieje, zostawiając Cie w tym okrutnym miejscu az do śmierci glodowej, ciesząc sie twoją agonią i śmiejąc sie, podczas gdy ty w konwulsjach bedziesz ściskal sie za napecznialy z glodu brzuch.
Odpowie ci tylko na jedno pytanie: „Jaki ser mieli w zwyczaju jadac gorale?”

Lodowka otworzy powykrzywiane drzwi i zacznie skrzypiec. Choc nie zrozumiesz ani jednego skrzypniecia, to niewiarygodnie piekna melodia wypelni twoj umysl, cialo i dusze, zaszczepiając w niej pokoj i wieczną harmonie.
Ujrzysz nagle obrazy, na ktore nie byleś przygotowany.
Zobaczysz dziecko, ktore w zupelnej beztrosce konsumuje czekolade i bawi sie, a wszystko to bedzie tak wyra?ne, ze nie sposob pojąc natury tego zjawiska.
Ta przepiekna wizja nie potrwa jednak dlugo. Barwy wyblakną, a dzieci zaczną walczyc miedzy sobą o kazdą kostke Alpen Gold. Wiatr niosl bedzie agonalny placz, a po murawie splyną strozki wciąz cieplej krwi. Niewinne dotąd istoty, zostaną pochloniete przez ciemnośc, zmuszone do brutalnych walk, wyrywania czekolady czy wrecz plucia po sobie czarną jak noc śliną.
Ostatnią sceną bedzie potworna wizja. Tlum dzieci okrązy nagiego chlopca lezącego na zimnej skale. Kazde z nich chwyci w nagą dlon parowke i poczną rzucac w niego, lamiąc mu kości i tnąc skore. Mimo calego tego bolu, z poszarpanych ust chlopca wydobywac sie bedzie piekna pieśn, a po jego policzkach splyną niewinne lzy, zraszając zrujnowany świat.. Z ciemności wylonią sie widma, pragnące posiąśc jego cialo na wlasnośc. Bedzie przez nie zjadany zywcem, a mimo to pieśn trwac bedzie nadal.
Mimo okrucienstwa tego świata, ty wciąz bedziesz spokojny i pelen nadziei, zupelnie nie wiedząc, dlaczego.

Gdy to potworne przedstawienie dobiegnie konca, poczujesz rozrywający bol w zoladku, jednak wciąz nie wolno ci zerwac kontaktu wzrokowego z lodowką. W przeciwnym razie, ześle ona na ciebie wizje jeszcze gorsze niz poprzednia, w ktorych nie bedziesz juz tylko obserwatorem…

Jezeli uda ci sie wytrzymac, bol minie, a w twojej duszy znow zapanuje blogi spokoj. Lodowka popelznie w Twoim kierunku i wreczy Ci z lodowki kielbase.

Kielbasa jest przedmiotem 44 z 538. Gdy ponownie zostanie ugryziona, polączą sie na wieki.
Sturm und Drang

Awatar użytkownika
trefl
Posty: 3982
Rejestracja: 15 sie pn 2005, 12:00 am
Facebook: Klasa Trzecia Ce
Kontakt:

Post autor: trefl » 18 cze sob 2011, 5:30 pm

Szkoda by bylo tej kanapki z pasztetem

Awatar użytkownika
Zocik
Posty: 3592
Rejestracja: 31 lip pn 2006, 12:00 am
Kontakt:

Post autor: Zocik » 18 cze sob 2011, 6:21 pm

szkoda zeby kielbasa z jednorozca spleśniala

Awatar użytkownika
wazka
Posty: 930
Rejestracja: 17 sie śr 2005, 12:00 am
Kontakt:

Post autor: wazka » 18 cze sob 2011, 7:09 pm

mmm lubie pelzające w moim kierunku lodowki..
wanna feel better?

Awatar użytkownika
Kharim
Posty: 705
Rejestracja: 21 maja pt 2010, 12:00 am
Facebook: New Warsaw Republic

Post autor: Kharim » 18 cze sob 2011, 9:25 pm

ile expa za zrobienie tych questow?
Życzymy państwu miłej nocy- NWR.

Awatar użytkownika
jabot
Posty: 1455
Rejestracja: 06 lip czw 2006, 12:00 am
Facebook: Gdańsk/Falloutowice Pomorskie
Kontakt:

Post autor: jabot » 18 cze sob 2011, 11:35 pm

612; 444.
Sturm und Drang

Awatar użytkownika
trefl
Posty: 3982
Rejestracja: 15 sie pn 2005, 12:00 am
Facebook: Klasa Trzecia Ce
Kontakt:

Post autor: trefl » 19 cze ndz 2011, 2:52 pm

czy quest z lodowka mozna powtarzac i dzieki temu nabijac nieskonczonosc xp?

Awatar użytkownika
jabot
Posty: 1455
Rejestracja: 06 lip czw 2006, 12:00 am
Facebook: Gdańsk/Falloutowice Pomorskie
Kontakt:

Post autor: jabot » 19 cze ndz 2011, 3:49 pm

nie wiem, pracuje jeszcze nad mechaniką.
Sturm und Drang

Awatar użytkownika
Zocik
Posty: 3592
Rejestracja: 31 lip pn 2006, 12:00 am
Kontakt:

Post autor: Zocik » 19 cze ndz 2011, 6:50 pm

Treflu exp bug abuser

Awatar użytkownika
trefl
Posty: 3982
Rejestracja: 15 sie pn 2005, 12:00 am
Facebook: Klasa Trzecia Ce
Kontakt:

Post autor: trefl » 20 cze pn 2011, 8:10 am

ojtam ojtam

Awatar użytkownika
jabot
Posty: 1455
Rejestracja: 06 lip czw 2006, 12:00 am
Facebook: Gdańsk/Falloutowice Pomorskie
Kontakt:

Post autor: jabot » 20 cze pn 2011, 9:46 am

Kod: Zaznacz cały

Parafrazując Zeromskiego: nadejdzie ten czas, ze pracownik da pracodawcy w pysk i zad?ga go zabierając jego dorobek pozyskany na krzywdzie jemu podobnych.
Tak samo jak w dwudziestoleciu miedzywojennym jedni umierają z nadmiaru, a inni z niedostatku.
Historia lubi sie powtarzac...
Rewolucja juz wkrotce.[/quote]
Sturm und Drang

Awatar użytkownika
jabot
Posty: 1455
Rejestracja: 06 lip czw 2006, 12:00 am
Facebook: Gdańsk/Falloutowice Pomorskie
Kontakt:

Post autor: jabot » 24 cze pt 2011, 4:44 pm

Ptaszki cwierkają, ze Captain Trefl ponoc probowal zmienic jakiś czas temu bractwo - napisal pocztowke do Wielkiego Wschodu Polskiego i juz go mieli przyjąc; wizja nakurwiania cyrklem i podniecające awanse oraz mozliwośc zdobywania stopni oświecenia tak bardzo go jednak oślepila; ze pojebal ryty i zapisal sie do klubu rotary myśląc ze to loza wolnomularska. Cierpi teraz glod bo oddal oszczedności wszelkie na szczepionki na polio.


Te ptaki to cwierkaly

Obrazek
Sturm und Drang

Awatar użytkownika
Jezus
Posty: 1584
Rejestracja: 23 paź ndz 2005, 12:00 am
Facebook: GrunBerg
Kontakt:

Post autor: Jezus » 26 cze ndz 2011, 5:35 pm

az nie wiem co powiedziec

Awatar użytkownika
Zocik
Posty: 3592
Rejestracja: 31 lip pn 2006, 12:00 am
Kontakt:

Post autor: Zocik » 26 cze ndz 2011, 10:37 pm

za duzo omki

Awatar użytkownika
Kharim
Posty: 705
Rejestracja: 21 maja pt 2010, 12:00 am
Facebook: New Warsaw Republic

Post autor: Kharim » 26 cze ndz 2011, 10:46 pm

"...ale ten kwas zajebistą moc ma..."
Życzymy państwu miłej nocy- NWR.

Awatar użytkownika
jabot
Posty: 1455
Rejestracja: 06 lip czw 2006, 12:00 am
Facebook: Gdańsk/Falloutowice Pomorskie
Kontakt:

Post autor: jabot » 07 lip czw 2011, 6:57 am

"Podczas pobytu na Rogowcu podszedl do mnie pewien mezczyzna.Sama jego osoba nie wzbudzala we mnie podejrzen - lecz jego oczy byly czarne, glebokie, bezdenne.Podczas rozmowy czulem wewnetrzny przymus aby sie w nie wpatrywac, emanowaly mocą, ich sila oddzialywania byla ogromna. Bylem bezwolny, czulem jakby coś sądowalo moje myśli. Ogarnialo mnie szalenstwo, a zarazem strach. Rozmawiając z owym czlowiekiem bardziej czulem jego slowa niz je slyszalem. Szliśmy w kierunku Grzmiącej przez rumowisko. Osobnik byl na pewno po siedemdziesiątce a poruszal sie jak dwudziestolatek, niemal skakal z kamienia na kamien. Gdy sie zatrzymaliśmy w polowie drogi, wskazal na skaly i spytal czy wiem co tam jest. Przytaknąlem - slyszalem o zawalonym tunelu, nawet mogla to byc jaskinia, Niemcy wysadzili ja pod koniec wojny. Spytal ile osob o tym wie, czy są ludzie, ktorzy prowadzą tu jakieś prace gornicze. Odpowiedzialem iz na zamku archeolodzy prowadzą jakieś prace. Spytal z naciskiem czy aby na pewno są to archeolodzy - stawal sie coraz bardziej natarczywy. Interesowalo go wszystko wokol, jednak najbardziej wejście do tunelu, czy na pewno nikt tu nie kopie, czy nie zdarzylo sie w okolicy nic dziwnego. Jednak najbardziej interesowalo go czy nikt nie widzial tu dziwnej istoty. Czy nic nie wyszlo tu spod ziemi. Bylem coraz bardziej zmeczony, czulem sie jak na przesluchaniu, bedą w mocy tego dziwnego czlowieka.Na rumowisku nie byliśmy sami, z oddali przyglądaly nam sie dwie bardzo wysokie osoby. Gdy moj rozmowca podązyl za moim wzrokiem, zrobil sie bardzo nerwowy, ja natomiast poczulem ulge, tak jakby moj mozg wyciągnieto z imadla. Pospiesznie pozegnal sie ze mną zaznaczając, ze to nie ostatnie odwiedziny. Od tego spotkania boje sie zapuszczac w tą okolice. Przygnala mnie tam chec przezycia czegoś szczegolnego. A najbardziej opowieści moich rodzicow, ktorzy mieszkali tu zaraz po wojnie, oboje juz nie zyją, lecz ich opowieści są zywe w mojej glowie. Początkowo mieszkali w Rybnicy Leśnej, lecz strach, szabrownicy i Warewolf przepedzili ich do Grzmiącej. Mieszkali przy tartaku, oboje znale?li w nim zatrudnienie. Wciąz wspominali o wszechobecnych strachu, bali sie chodzic do lasu, bali sie przebywac w domu. Wspominali o dziwnych rzeczach, nigdy nie konczyli wątku. Mowili o podziemnym mieście i zamieszkujących tam Niemcach oraz setkach a moze tysiącach jencow z obozow, ktore znajdowaly sie w okolicy. Wspominali o dziwacznych stworach, wilkach, nawet uzywali slow duchy i magia. Uciekli stamtąd w 1948 roku, po tym jak 'wlochata bestia' zaatakowala ich jak wracali z pracy do domu.Mama postradala zmysly, do konca zycia wspominala o 'wielkiej malpie' probującej zaciągnąc ja do lasu. Okoliczni Niemcy szydzili z nich, mowili ze to ich 'cudowna bron'. Pewnej nocy dwie niemieckie rodziny doslownie wyparowaly a ich miejsce zajeli inni osadnicy. Moi rodzice wyjechali najpierw do Wroclawia, a potem do Gdanska, byle jak najdalej od tych przekletych gor. Ja jako 45 latek chcialem przezyc coś wyjątkowego, no i przezylem, juz na pewno wiecej tam nie wroce..."
Opowieśc Roberta Andruszkiewicza z Gdanska.
Sturm und Drang

Awatar użytkownika
jabot
Posty: 1455
Rejestracja: 06 lip czw 2006, 12:00 am
Facebook: Gdańsk/Falloutowice Pomorskie
Kontakt:

Post autor: jabot » 30 wrz pt 2011, 8:15 am

moj stary byl lowca robotow. zapierdalal z palnikiem i szczypcami w szarym prochowcu przemykal przez postnuklearne wysypiskka. tu podebral reke, tu czubek nosa a tam cyber-oko. wracal do warsztatu i projektowal androidy - technologiczne stwory ze sztucznymi umyslami. wymyslil kilka generacji - roboty bojowe, stacjonarne karabiny, doppelgangery, kamuflarze holograficzne, szczepy wirusowe nawet roboty swiadczace uslugi seksualne, z realistyczna cyber skora. dwie dekady temu padl ofiara wlasnego tworu - najnowszej generacji android rozszczepiajacy sie na atomy gazu - potrafil podrozowac w postaci mgly, lub parowego obloku. mogl wniknac przez skore i zakazic ofiare rosyjska neurotoksyna o kodzie h5nc16. tak wlasnie zginal moj stary - blacharz szaleniec ciamajda skurwysyn. sprzedalem jego laboratorium yakuzie. leze na sztucznej wyspie niedaleko dubaiu i popijam te drinki z syntetycznymi wisienkami. przeciez nie bede zapierdalal z palnikiem po pustyni.
Sturm und Drang

Awatar użytkownika
jabot
Posty: 1455
Rejestracja: 06 lip czw 2006, 12:00 am
Facebook: Gdańsk/Falloutowice Pomorskie
Kontakt:

Post autor: jabot » 16 lis śr 2011, 5:52 pm

Moj stary poparzyl sobie reke. NAPRAWDE, KURWA, ULTRA POPARZYL. Potrzebuje przeszczepu, wiec jako jego syn zgodzilem sie oddac skore. Lekarz powiedzial, zebym przyszedl na operacje, to mi wszczepi ekspander. Kurwa, nie wiedzialem, co to, ale poszedlem. Kurwa, ja sie obudzilem, to mialem na plecach pod skorą taką, kurwa, gumową kule, a z niej przez dziure w skorze wystawala gumowa linka, na ktorej koncu jest taka czarna pompka jak w w tym aparacie do mierzenia ciśnienia, czy pompce do materaca. Lekarz nacisnąl dwa razy i mi, kurwa, ta kula urosla. Podobno ma to rozciągac skore, by bylo jej wiecej, akurat na przeszczep. Juz tydzien siedze z tą kulą, lekarz mial co tydzien dwa razy pompowac, ale jakoś, kurwa, ona codziennie sie robila wieksza. Myślalem, ze moze jak śpie, to cialem naciskam i sie pompuje. Kurwa, przed chwilą juz zasypialem i nagle slysze, ze ktoś mi wchodzi do pokoju. Otworzylem delikatnie oczy i zobaczylem ojca, pomyślalem, ze poczeka i zobacze co bedzie robil. Patrze, a on mnie pompuje tą pompką. I to, kurwa, 3 razy mnie napompowal. Pytam sie, co odpierdala, ze tak nie mozna bo mnie, kurwa, rozsadzi! On mi na to, ze mnie pompuje co noc, bo juz sie nie moze doczekac na nową skore. Ja pierdole, kurwa, nie dośc, ze mu robie przysluge, to on odpierdala. Wkurwilem sie.
Sturm und Drang

Awatar użytkownika
trefl
Posty: 3982
Rejestracja: 15 sie pn 2005, 12:00 am
Facebook: Klasa Trzecia Ce
Kontakt:

Post autor: trefl » 16 lis śr 2011, 6:19 pm

Obrazek

Awatar użytkownika
Zocik
Posty: 3592
Rejestracja: 31 lip pn 2006, 12:00 am
Kontakt:

Post autor: Zocik » 16 lis śr 2011, 9:32 pm

jabot gdzie twoje mechaniczne sowy? i gdzie: gambit to taki typ, ktory...

Awatar użytkownika
trefl
Posty: 3982
Rejestracja: 15 sie pn 2005, 12:00 am
Facebook: Klasa Trzecia Ce
Kontakt:

Post autor: trefl » 17 lis czw 2011, 10:41 am

mewy nie sowy

Awatar użytkownika
Zocik
Posty: 3592
Rejestracja: 31 lip pn 2006, 12:00 am
Kontakt:

Post autor: Zocik » 17 lis czw 2011, 2:51 pm

sry za duzo omki i tak jakos te sowy wyszly kapitanie omka/sowa (niepotrzebne skreslic)

Awatar użytkownika
jabot
Posty: 1455
Rejestracja: 06 lip czw 2006, 12:00 am
Facebook: Gdańsk/Falloutowice Pomorskie
Kontakt:

Post autor: jabot » 09 gru pt 2011, 9:58 pm

Nocą mroczną niczym serce samego Asmodeusza, wykradam sie potajemnie z obory w kolchozie gdzie mieszkam ze starym sprośnym knurem imieniem Helmut i resztą mej zacnej rodziny, by z uwielbieniem oddac hold Boginii Matce poprzez rytualną kąpiel w szambie oczyszczającą mą dusze i cialo ze zgnilizny egzystencjalnej.

Codziennie wczesnym popoludniem, przebieram sie w stroj batmana kupiony w biedronce oraz dziurawe rajstopy mojej babci,przewieszam przez szyje lorgnon mojego dziadka,po czym z zachowaniem szczegolnej ostrozności,cicho i niepostrzezenie niczym oddzialy marines,wykradam sie z rebela pod pretekstem przerwy na papierosa, by za chwile odwaznie i dostojnie niczym przestraszny struś pobiec do pobliskiego parku celem odświezającej kąpieli w fontannie.Kiedy juz skoncze,leze przyczajony w gestej trawie niczym mlody gepard czyham na moja ofiare. Gdy tylko ujrze przez lorgnon mojego dziadka babcie wracajaca z zakupow,wyskakuje zwinnie z gestej trawy porastającej park,i z rykiem chorego pterodaktyla rzucam sie na ofiare, by czym przedzej wyrywac jej torbe pelna sloneczniku i parowek z biedronki.Nastepnie szybko,bezszelestnie i nie zauwazony przez nikogo wracam do mojego lokum w bloku by w spokoju posilic sie moim lupem i zawisnąc do gory nogami na balkonie,po czym oddac sie z tej perspektywy obserwacji otoczenia i myslac ze nikt tego nie zauwazy.

Gdy tylko zapada zmrok przebieram sie w radziecki mundur po dziadku i tak przebrany i obwieszony medalami po Bierucie udaje sie cicho do pobliskiego lasu gdzie niczym Rysio z Klanu zakradam sie pod pasnik pod ktorym leze nieruchomo niczym towarzysz Brezniew czekając na przyjscie lochy z warchlakami.Kiedy Tylko zblizą sie do pasnika wyskakuje niczym Filip z Konopii i kopie je wszystkie w rychlym pospiechu dając upust swoim fantazjom, aby bylo tego malo robie przy tym zdjecia aparatem.
Sturm und Drang

Awatar użytkownika
trefl
Posty: 3982
Rejestracja: 15 sie pn 2005, 12:00 am
Facebook: Klasa Trzecia Ce
Kontakt:

Post autor: trefl » 10 gru sob 2011, 1:56 am

znam wlasciciela Rebela. niech no tylko sie dowie dlaczego na tak dlugo znikasz na fajke...

Awatar użytkownika
jabot
Posty: 1455
Rejestracja: 06 lip czw 2006, 12:00 am
Facebook: Gdańsk/Falloutowice Pomorskie
Kontakt:

Post autor: jabot » 10 gru sob 2011, 5:45 pm

Przeklejka, ale niezla:
Ojciec poprosil mnie kiedyś, bym pomogl mu przy naprawie naszego leciwego samochodu. Zgodzilem sie, bo akurat nie mialem nic lepszego do roboty. Kazal mi usiąśc za kierownicą, a sam polozyl sie na kocu pod tylną cześcią samochodu. Grzebal tam chwile, a po chwili krzyknąl, bym odpalil silnik. Przypadkiem zwolnilem hamulec reczny, a samochod stoczyl sie do tylu o jakieś pol metra, moze metr. Podskoczyl, jakby najechal na spowalniacz lub dośc duzy kamien. Wyskoczylem ze środka i podbieglem do miejsca, w ktorym lezal ojciec. Spytal, czy nic mu nie jest, on ciągle leząc zapewnil, ze wszystko w porządku. Zdziwilo mnie, ze przed chwilą lezal za tylnym kolem, a teraz znajdowal sie na wysokości drugich drzwi. Gdy wstal, zobaczylem, ze zimowa czapka, ktora wcześniej szczelnie opinala jego glowe teraz wisi lu?no, a wiatr, ktory tego dnia wial mocno rzuca nią na wszystkie strony. Ojciec podciągnąl nakrycie glowy, ktore zsunelo mu sie na oczy odslaniając glowe, ktora po bokach byla splaszczona. Zamurowalo mnie. Z jego nosa poplynela strozka gestej krwi. Jego oczy byly dziwnie wypukle, jakby wychodzily z oczodolow. Spytalem ponownie, czy aby na pewno wszystko z nim w porządku. Znow zapewnil, ze tak. Dokonczyliśmy naprawe, a potem wrociliśmy wspolnie do domu. Ojciec poszedl do lazienki, by sie umyc, a ja modlilem sie, by niczego nie zauwazyl. Gdy wyszedl, byl dziwnie zadowolony. Caly czas masowal sie po szczece, by w koncu wypalic: "Nie wydaje ci sie, ze schudlem na twarzy"? Oczywiście powiedzialem, ze tak. Zmarl w nocy.
Sturm und Drang

Awatar użytkownika
jabot
Posty: 1455
Rejestracja: 06 lip czw 2006, 12:00 am
Facebook: Gdańsk/Falloutowice Pomorskie
Kontakt:

Post autor: jabot » 10 gru sob 2011, 5:48 pm

kiedyś probowalem przywolac demona, na moje nieszczeście - udalo mi sie. Nie podam wam jednak inwokacji ktorej uzylem, gdyz nie chce abyście przechodzili przez to co ja. Pewnej nocy jak juz pisalem udalo mi sie go przyzwac, stawil sie w moim pokoju, ciezko mi nawet opisac jak wyglądal, powiem tylko, ze nie chcialbym juz zobaczyc tego, co wtedy widzialy me oczy. Demon usiadl na lozku i spokojnym glosem przedstawil sie - z wiadomych wzgledow nie podam wam jednak jego imienia. Spytal czemu go wezwalem, a ja nie wiedzialem co odpowiedziec, patrzylem tylko na niego jak wystraszony szczeniaczek. Wtedy wstal i okazalo sie, iz jest gigantyczny, garbil sie, aby zmieścic sie w moim pokoju. Wydawalo mi sie, ze zajmuje cale pomieszczenie, przytlaczal mnie swoją wielkością. Skoro mnie juz wezwaleś, to moze masz jakieś pytanie, pytaj śmialo - rzekl spokojnym glosem. Zebralem sie w sobie i zadalem pierwsze pytanie jakie wtedy przyszlo mi do glowy. Spytalem demona: A srasz? Demon odpowiedzial, ze tak, czasami mu sie zdarza, po czym zacząl sie śmiac. Nie wytrzymalem i rowniez wybuchnąlem gromkim śmiechem. Staliśmy tak i pekaliśmy ze śmiechu. Gdy sie uspokoiliśmy, demon spytal czy moze skorzystac z komputera, odpowiedzialem, ze pewnie, nie ma problemu. Demon odpalil kompa, wszedl na twarzoksiązke i sprawdzal tam coś dośc dlugo po czym pozegnal sie i wyszedl. Od tamtej pory nawiedzal mnie regularnie, zajmowal komputer i opalal mnie ze szlugow. Naprawde nie polecam. Ostroznie z okultyzmem, z tego naprawde nic dobrego nie wynika, mozecie co najwyzej napytac sobie biedy.
Sturm und Drang

Connor
Posty: 163
Rejestracja: 28 wrz ndz 2008, 12:00 am
Facebook: Wolne Prusy Wschodnie
Kontakt:

Post autor: Connor » 10 gru sob 2011, 8:05 pm

Nie wiem co palisz lub pijesz ale daje dobrego kopa w baniak ]:->

ODPOWIEDZ